W minionym tygodniu przyszedł do mnie pewien pan. Przyprowadził do naprawy zepsuty rower żony. Oglądając w międzyczasie sprzęt zaczęliśmy rozmawiać na tematy rowerowe. Pan wszedł na temat Portalu Bukowe i zaczął mi opowiadać o tym, jak na nowo razem z żoną odkrywają uroki Puszczy Bukowej dzięki opisom tras, które znaleźli tu. Ucieszyłem się bardzo, bo poznałem osobiście kogoś, kto z przyjemnością korzysta materiałów na których przygotowaniu spędziłem sporo czasu :) Uświadomiłem sobie jednak wtedy, że od dawna nie zaproponowałem nic nowego. Czas więc nadrobić zaległości. Dziś pierwsza tegoroczna propozycja trasy rowerowej. Jedziemy rowerem nad Miedwie, do Morzyczyna, a dobrym pretekstem do wyboru takiej a nie innej trasy może być fakt, że w najbliższy weekend odbędzie się rajd dookoła Miedwia. (54km).
Nasza trasa jest dość długa, bo ma 60km w obie strony, ale można ją skrócić o połowę. Pomysł jest taki: wysyłamy samochodem nad jezioro żonę z dziećmi. Dojeżdżamy do nich rowerem i wracamy autem z rowerem w bagażniku lub na dachu.
Trasa jest cudowna, biegnie przez Puszczę Bukową, Śmierdnicę, Jezierzyce, Rekowo, Bielkowo Jęczydół. Na początku musimy wdrapać się do Puszczy trochę pod górkę, ale potem jest bardzo łagodnie i lajtowo. Omijamy wszystkie główne i ruchliwe drogi. Będziemy jechać przez lasy i pola podziwiając uroki naszej okolicy, tej mało znanej okolicy :).
Mamy wakacje, każdy wolny moment staramy się spędzić poza domem. Często wybieramy wypoczynek nad Bałtykiem. Te tereny są wszystkim dobrze znane.
Ja dziś mam propozycję dla tych, którzy lubią odkrywać nowe miejsca i nowe sposoby spędzania wolnego czasu, inne niż leżenie na nadmorskiej plaży.
Drawno -Wyświetl większą mapę- cudownie położona u brzegu dwóch jezior (j. Dubie i Rudno) malownicza, turystyczna miejscowość. Przede wszystkim słynie z tego, że leży na trasie jednego z najbardziej znanych polskich szlaków kajakowych.
Jest to szlak imienia Jana Pawła II, biegnący rzeką Drawą. Cały szlak ma ponad 180km i na jego przepłynięcie potrzeba około 2 tygodni, jednak w Drawnie rozpoczyna się najciekawszy odcinek tej trasy, biegnący przez Drawieński Park Narodowy. Cudowne widoki, dziewicza przyroda i wspaniała przygoda. To powody dla których setki turystów przyjeżdża tu na spływy kajakowe.
Do wyboru mamy klika propozycji tras dostosowanych zarówno dla "głodnych wrażeń" jak i dla rodzin spływających z dziećmi. Możemy wybierać trasy, na których przepłynięcie trzeba zarezerwować od 3 do nawet 9-ciu godzin. Do wyboru, do koloru. Poza tym na miejscu, w Drawnie można miło spędzić czas zarówno korzystając z kąpieli w jeziorze, jak i z szerokiej oferty turystycznej tej uroczej miejscowości. W sezonie mamy tu czynnych kilka sklepów, pizzerii czy restauracji. Można tu przyjechać na kilka dni z rodziną czy znajomymi i zarówno zmęczyć się na spływie jak i potem odpocząć w ciszy i spokoju.
Co do organizacji spływu to należy pamiętać o jednej zasadzie: w okresie lipiec - sierpień praktycznie nie ma szans na zarezerwowanie kajaków w sobotę z dnia na dzień, czy nawet z miesięcznym wyprzedzeniem. Tu rezerwacje należy robić już w marcu. Od niedzieli do piątku problemu z kajakami i noclegami z reguły nie ma.
Jak zabrać się do organizacji spływy?
Najlepiej płynąć z kimś, kto ma doświadczenie, dużo pływa i zna dobrze rzekę. Przewodnik - organizator jest bardzo pomocny w przypadku osób, które nigdy nie pływały. Taka osoba nie tylko zaplanuje trasę i będzie czuwać nad bezpieczeństwem w czasie płynięcia, ale także pomoże zorganizować wszystkie pozostałe sprawy, takie jak: wstępy na teren Parku Narodowego, transport osób, bagażu i kajaków, noclegi itp.
Mam nadzieję, że zachęciłem Cię drogi czytelniku do tego, abyś przy najbliższej okazji wybrał się do Drawna zamiast do Świnoujścia czy Dziwnowa?
Jeśli masz ochotę na odrobinę mocnych wrażeń i cudowną przygodę, to zapraszam na spływy organizowane przeze mnie w okresie lipiec - sierpień. Wystarczy zebrać niewielką grupę znajomych (już od 6 osób) i skontaktować się ze mną a potem ze znajomymi przyjechać na miejsce aby dobrze się bawić :).
Poniższy artykuł jest poradnikiem i informatorem dla osób wybierających się na spływy kajakowe organizowane przeze mnie. Dowiecie się tu jak wygląda taka impreza i jak się do niej przygotować. Proszę o uważną lekturę :)
Zanim szczegółowo powiemy jak wszystko wygląda, zacznijmy od któtkiego przedstawienia harmonogramu takiej imrezy. Przyjeżdżamy do Stanicy Wodnej PTTK w Drawnie w piątek wieczorem, kwaterujemy się w domkach i bawimy przy ognisku do późnej nocy. W sobotę rano wyruszamy na pierwszą trasę spływu (ok. 7-8 godzin płynięcia), po czym wracamy na teren stanicy i mamy czas dla siebie. Wieczorem ponownie ognisko. W niedzielę ruszamy w drugą trasę spływu (inny odcinek rzeki, lub w ogóle inna rzeka). Płyniemy 4-6 godzin i wracamy do Stanicy. Tu odpoczynek, pakowanie i powrót do domu. A poniżej szczegółowy informator podzielony na następujące punkty:
1 Dojazd
2 Zakwaterowanie
3 Harmonogram imprezy: Piątek
4 Harmonogram imprezy: Sobota
5 Harmonogram imprezy: Niedziela
6 Koszty i organizacja
7 Przygotowanie do spływu czyli:
7.1 Co zabieramy na kajak
7.2 Co się przyda na terenie Stanicy
1 Dojazd Z centrum Szczecina to dokładnie 100km (1,5 godziny jazdy). Trasę możecie zobaczyć tu: Trasa do Drawna. Jeśli pojedziecie dokładnie tą trasą, to wjedziecie do Drawna od północy. Należy przejechać całą miejscowość, przejechać przez most pomiędzy dwoma jeziorami. Tuż za mostem wjeżdżamy od razu na teren Stanicy Wodnej PTTK. Tuż przy wjeździe jest po lewej stronie recepcja. Powołujecie sie na moje nazwisko i otrzymujecie klucze do pokoi (chyba, że ja jestem wcześniej to pobieram klucze i czekam na terenie Stanicy).
Drawno to niewielka, piękna, turystyczna osada. Jest w niej kilka sklepów, pizzeria, knajpa i fajny klimat. Możecie zrobić wszelkie zakupy na miesjcu, lub obkupić się taniej w Realu i przywieźć wszystko ze Szczecina. Wybór należy do Was :)
W minioną sobotę miałem nie lada frajdę poprowadzić szkolny rajd rowerowy organizowany przez SP74, z Panią Magdaleną Skrabą na czele. W wyprawie wzięło udział 30 dzieci z klas od 1 do 4. Pojechaliśmy do Płoni, do tamtejszej Szkoły Podstawowej nr 28. Na miejscu był festyn dla dzieci i po godzinnej przerwie na odpoczynek ruszyliśmy w trasę powrotną. Przejechaliśmy niemal 25km i w tym miejscu brawa dla młodych uczestników, bo podołali trasie bez problemów.
Dzieci zachowały się podczas całego rajdu wzorowo. Mam jednak jedną prośbę na przyszłość: drodzy Rodzice, na kolejny rajd przygotujcie swoje dzieci od strony technicznej, wyposażcie je w zapasową dętkę ! Jeden z chłopców "złapał kapcia" i ostatnie 5 kilometrów jechał na przebitym kole. Dętka i opona do wyrzucenia. A przede wszystkim przyjemność z takiej jazdy żadna.
Konkurs na nazwę Głazu w Parku Klęskowo. Zaczynamy głosowanie.
Wpisany przez Mariusz Szałkowski
Niedziela, 30 Maj 2010 19:44
Zacznijmy od krótkiego wprowadzenia. W Parku Klęskowo zostanie postawiony niedługo głaz, który ma stać się charakterystycznym i rozpoznawalnym punktem a jednocześnie specjalną atrakcją tego miejsca.
Skąd pomysł? Kilka lat temu w Puszczy Bukowej został postawiony głaz "Serce Puszczy," który w tej chwili wyznacza jedno z bardziej rozpoznawalnych miejsc Puszczy. Zatrzymują się tu turyści piesi, rowerowi a także zmotoryzowani. Wyryta na głazie sentencja, brzmi: "Tu czas ma inny wymiar, zwolnij.Tu bije ...Serce Puszczy". Sentencja wyjątkowo trafna. Głaz stoi naprawdę w samym środku Puszczy, w miejscu cichym i spokojnym, w miejscu gdzie czas płynie o wiele wolniej.
Chcielibyśmy aby głaz, który stanie w Parku Klęskowo także niósł jakiś przekaz, i dlatego 2 tygodnie temu ogłosiliśmy konkurs z nagrodąna sentencję, którą wypiszemy na głazie, dla nas, dla naszych dzieci i wnuków. Szczegóły na temat konkursu znajdziecie w artykule: "Konkurs na nazwę głazu w Parku Klęskowo".
Dziś mamy już pierwsze propozycje. Przedstawiamy je poniżej.
Pierwszy wiersz jest próbą uchwycenia klimatu miejsca, w którym stanie głaz. Próbą powiązania otaczającej nasze osiedle pięknej przyrody i wartości rodzinnych, ponadczasowych prawd o sensie naszego życia .
Dwa kolejne wiersze mówią o matczynej miłości. Chcielibyśmy poprzez przypomnienie tych wersów oddać cześć pamięci jednej z największych polskich matek, naszej krajance, Weronice Dowlasz- wychowawczyni i założycielce pierwszego w Polsce Rodzinnego Domu Dziecka usytuowanego opodal Parku Klęskowo, na ulicy Mącznej. Wychowała ona ponad setkę dzieci, odeszła przedwcześnie.
Wiersz Antoniego Słonimskiego "Podziękowanie"
"Dziękuję drzewom, kwiatom, niebu
słońcu i motylom,
że z nieomylną regularnością,
dokładnością, troską
wykonywają swoje obowiązki.
Tak niemądrze, nie chcąc nic w zamian"
Wiersz Tadeusza Różewicza "Matka odchodzi":
"Kiedy matka odwróci oczy od swojego dziecka,
dziecko zaczyna błądzić i ginie w świecie pozbawionym miłości i ciepła"
Oraz wiersz Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego "Spotkanie z matką":
"Ona mi pierwsza pokazała księżyc
i pierwszy śnieg na świerkach,
i pierwszy deszcz..."
Przedstawiane wiersze nawiązują do piękna przyrody i ogromu matczynej miłości. Chcielibyśmy, by upamiętniały troskliwą matkę, naszą mieszkankę.
Proszę Was o głosowanie w sondzie poprzez wybieranie tytuły wybranego wiersza. Pamiętajmy jednak, że to nie sonda z pytaniem w rodzaju "Czy kupisz choinkę na Święta". Dziś decydujemy o tym, co wyryjemy na trwałe na kamieniu, ... na lata,... dla potomnych.